Gin HERBARIUS Oryginal 500 ml

Gin HERBARIUS Original 500 ml

Pierwszy, polski gin rzemieślniczy! Klasyczny, aromatyczny, lekki. Zawiera 13 botaników macerowanych w wysokiej jakości alkoholu zbożowym, destylowanym w miedzianym alembiku.

188,01 zł

↓ Więcej informacji ↓

90 w magazynie

SKU: HBAB_GDORG_500_45H5 Kategorie: , ,

Herbarius Gin Original to nasza próba zmierzenia się z ginem, który z jednej strony szanuje klasykę, a z drugiej nie boi się powiedzieć czegoś własnym głosem. Gin przez lata był trunkiem, który często chował się za tonikiem, lodem i dodatkami. My chcieliśmy zrobić taki, który nie musi się za niczym chować, bo od początku miał być pełny, aromatyczny i wystarczająco wyrazisty, żeby obronić się sam.

Nie szukaliśmy tylko „ładnego” aromatu. Szukaliśmy czegoś, co nas zatrzyma przy kieliszku na dłużej. Dlatego zebraliśmy 13 botaników i zaczęliśmy układać je tak, jak układa się dobrą opowieść: warstwa po warstwie, bez pośpiechu. Jałowiec dał fundament, kardamon wziął na siebie rolę przewodnika, koper włoski wniósł słodycz i chłodniejszy, lekko miętowy cień, a pieprz kubeba dołożył ziołową głębię zamiast zwykłej pieprzności. Kiedy do tego doszedł korzeń arcydzięgla, wszystko zaczęło się układać. To właśnie on przyniósł ten aromat, którego nie da się pomylić z niczym innym – młodą marchewkę świeżo wyciągniętą z ziemi, jeszcze lekko wilgotną, ziemistą, czystą i zaskakująco elegancką.

I właśnie za tym aromatem poszliśmy dalej. Nie stłumiliśmy go cytrusami, nie przykryliśmy słodyczą, nie wygładziliśmy na siłę. Skórki cytryny, limonki i mandarynki miały dać tylko przygaszoną, szlachetną cytrusowość, lukrecja miała spiąć całość subtelną słodyczą, a liść strączyńca i anyżek dołożyć korzenny, zielny szept gdzieś w tle. W małej destylarni łatwiej usłyszeć takie rzeczy, bo nic nie dzieje się taśmowo. Tu można zatrzymać się nad jednym aromatem i zdecydować, że warto zbudować wokół niego cały gin. 🌿

Proces jego tworzenia jest prosty tylko wtedy, gdy opowiada się go w jednym zdaniu. Najpierw botaniki długo macerujemy w wysokiej jakości alkoholu zbożowym. Dajemy im czas, bo aromatu nie da się z surowca wyciągnąć pośpiechem. Potem całość trafia do naszego miedzianego alembiku. I tu zaczyna się najważniejsza część pracy – długa destylacja, spokojna, cierpliwa, prowadzona tak, żeby niczego nie zgubić, ale też niczego nie przepuścić tylko dlatego, że szkoda byłoby odrzucić część destylatu. Miedź robi tu ogromną robotę: porządkuje, oczyszcza i wygładza, a my odcinamy przedgony i pogony, zostawiając tylko to, co naprawdę chcemy podpisać własną nazwą.

Właśnie dlatego ten gin nie smakuje „fabrycznie”. Smakuje jak czas, uwaga i kilka decyzji podjętych w odpowiednim momencie. Smakuje jak coś, czego nie zrobiono po to, żeby wpisać się w trend, tylko po to, żeby sprawdzić, dokąd zaprowadzi nas konkretna myśl i konkretne zioła. W małej destylarni nic nie marnuje się także w innym sensie – nie marnujemy dobrych surowców, nie marnujemy potencjału botaników i nie marnujemy okazji, żeby z klasycznego stylu zrobić coś naprawdę swojego.

A jak smakuje Herbarius Gin Original? Najpierw czujesz jałowiec i kardamon, potem wchodzą zioła, koper włoski, pieprz kubeba i spokojna, przytłumiona cytrusowość. Po chwili pojawia się delikatna słodycz lukrecji, a pod nią ten najbardziej charakterystyczny ślad: młoda marchewka, ziemista, świeża, prawie chłodna. To gin wyraźny, wielowarstwowy i bardzo „do degustacji”, nie tylko do mieszania. Dlatego mówimy wprost: nie musisz zaprawiać go tonikiem, żeby Ci smakował. Możesz, jasne. Ale spróbuj go najpierw solo albo tylko z kostką lodu. Wtedy najlepiej pokaże, ile dzieje się w nim od pierwszego wdechu do długiego, ziołowo‑korzennego finiszu. 🍸

Informacje dodatkowe

Waga1,2 kg
Wymiary8 × 8 × 20 cm
ZAWARTOŚĆ ALKOHOLU45%
POJEMNOŚĆ0,5

Gin HERBARIUS Oryginal 500 ml

HISTORIA POWSTANIA

To Nasz pierwszy gin, oraz PIERWSZY POLSKI GIN RZEMIEŚLNICZY wydestylowany w destylarni OVII, jeszcze w 2019 roku! Jego tajne składniki opisaliśmy powyżej dość dokładnie, a cała ich skomplikowana kompozycja stworzona byłą po to, żeby nadać mu marchewkowo cytrusowy smak, oraz aromat! W składzie spirytus żytni, oraz zioła: jałowiec, kolendra, goździki, anyżek, kardamon, koper włoski, arcydzięgiel, pieprz kubeba, lukrecja, strączyniec. Cytrusy: cytryna, limonka, mandarynka. Długa ok 16 godzinna destylacja w miedzianym alembiku nadaje mu łagodnie alkoholowy charakter.

PEŁNY OPIS

90 w magazynie

Dla kogo tworzymy ten alkohol

Czym jest okowita i dlaczego pachnie owocem, nie alkoholem?

Pewnie znasz ten moment: ktoś stawia na stole mocny alkohol wyciągnięty prosto z zamrażarki. Butelka jest oszroniona, a kieliszek z grubego szkła. Wlewasz, przełykasz na jednym wdechu, a potem natychmiast szukasz soku albo ogórka, bo w gardle pali żywy ogień, a przełyk aż się zaciska.

Przez lata wmawiano nam, że tak właśnie musi smakować mocny alkohol. Że ma „kopnąć”, rozgrzać żołądek i nie przeszkadzać zbytnio swoim smakiem.

A co, jeśli powiem Ci, że kieliszek mocnego trunku może pachnieć jak kosz dojrzałych jabłek zerwanych prosto z drzewa w ciepły, jesienny dzień? Oto czym naprawdę jest okowita i dlaczego w dobrze zrobionym destylacie alkohol jest tylko tłem, a nie pierwszym planem.

Czym właściwie jest okowita?

Słowo pochodzi od łacińskiego aqua vitae („woda życia”). Kiedyś mówiono tak na każdy czysty destylat. Z czasem przemysł poszedł na skróty: postawił kilkunastometrowe kolumny i zaczął produkować spirytus 96%.

Zwykła wódka: W fabryce wycina się wszystko, co roślina miała w sobie: cały smak, zapach i olejki. Zostaje neutralny alkohol mieszany z wodą. Pachnie alkoholem, bo nic innego w niej nie zostawiono.

Prawdziwa okowita: 100% alkoholu pochodzi wyłącznie z fermentacji owoców. Zero obcego spirytusu, cukru na skróty i sztucznych aromatów. Czysty owoc destylowany powoli w alembiku.

Dlaczego pachnie owocem, nie spirytusem?

Z kieliszka nie bucha opar zatykający nos. Czujesz dojrzały miąższ, świeże skórki i sad po deszczu. Decydują o tym 3 rzeczy:

  • Tony owoców zamiast spirytusu: Na butelkę 0,5 l zużywamy od 8 do nawet 14 kg owoców (np. od Radka z Wojnowic). Alkohol jest tylko nośnikiem aromatu.
  • Miedziany alembik: Destylacja powolna w miedzi wiąże związki siarki. Odrzucam przedgony i pogony na własny nos, zostawiając wyłącznie czyste owocowe serce.
  • Cały rok cierpliwości: Po destylacji okowita odpoczywa przez cały rok. Związki zapachowe i alkohol powoli się przegryzają, co usuwa ostrość i wydobywa słodycz owocu.

Jak pić okowitę, żeby poczuć różnicę?

Największy błąd to zamrażarka. Wódkę mrozi się po to, żeby znieczulić kubki smakowe. Z dobrą okowitą robimy dokładnie na odwrót:

  • Temperatura pokojowa (16–20°C): Tylko wtedy aromaty mogą swobodnie unosić się z kieliszka do nosa.
  • Kieliszek tulipanowy na nóżce: Zwężający się ku górze (jak do degustacji whisky czy koniaku) – skupia zapach owoców tuż pod Twoim nosem.
  • Małe łyki: Nie pij na raz! Zakręć kieliszkiem, powąchaj, weź mały łyk i pozwól mu chwilę pobyć na języku. Po przełknięciu wraca naturalny smak sadu, nie spirytus.

Twój wybór przy stole

Na koniec wszystko sprowadza się do prostego pytania: po co sięgasz po kieliszek?
Jeżeli szukasz napoju wyłącznie po to, żeby szybko go wypić, popić sokiem i zapomnieć o smaku – zwykła butelka z marketu trzymana w zamrażarce w zupełności wystarczy. Ale jeżeli siadasz do stołu z kimś bliskim, jesz dobry obiad i chcesz pobawić się zapachami, smakiem i sprawdzić, jak smakują wielkopolskie owoce zamknięte w szkle – wtedy nalej sobie kieliszek porządnej okowity. W temperaturze pokojowej. Bez pośpiechu.

Na zdrOVIIe!
Krzysztof Kaczor · Destylarnia OVII
Baza wiedzy zza alembika

Często zadawane pytania o okowitę i destylaty

Odpowiedzi Krzysztofa Kaczora na pytania o różnice między okowitą a wódką, kulturę picia i sekrety miedzianego alembika.

Czym różni się okowita od wódki?

Okowita to destylat powstały w 100% z przefermentowanych całych owoców (lub zbóż), zachowujący ich naturalny smak i aromat, podczas gdy klasyczna wódka powstaje z rektyfikowanego spirytusu oczyszczonego ze smaku surowca i rozcieńczonego wodą. W okowicie OVII nie znajdziesz dodanego cukru, sztucznych aromatów ani spirytusu z zewnątrz – cały alkohol i aromat pochodzą wyłącznie z owoców przetworzonych w naszej destylarni. Podczas gdy w fabrycznej produkcji wódki dąży się do neutralności i braku smaku, w rzemieślniczej okowicie robimy dokładnie odwrotnie. Destylujemy powoli na miedzianym alembiku, żeby zatrzymać w butelce charakter konkretnego sadu, odmiany jabłka czy gruszki. Okowitę pij powoli w temperaturze pokojowej, najlepiej z tulipanowego kieliszka, ciesząc się smakiem i aromatem. Pamiętaj też, żeby nie mrozić jej, gdyż to zepsuje Ci całą zabawę. — Krzysztof Kaczor, Naczelny Alchemik OVII

Dlaczego okowita OVII pachnie owocem, a nie alkoholem?

Okowita pachnie owocem, ponieważ powstaje wyłącznie z cukrów naturalnie występujących w owocach, bez grama dodanego cukru buraczanego czy syropów. Najpierw selekcjonujemy dobrej jakości owoce, następnie je sortujemy i kroimy. Całość fermentujemy przy użyciu szlachetnych drożdży, a podczas destylacji bezwzględnie odcinamy przedgony i pogony, które zawierają w sobie szkodliwe substancje oraz psują smak. Do butelki trafia wyłącznie tzw. serce destylatu – w przypadku naszych okowit stanowi ono zaledwie 50% do 65% całego alkoholu, jaki udaje się wyprodukować z owoców. W OVII wierzymy, że miedź w alembiku wiąże niepożądane związki siarki, a powolny proces destylacji pomaga przejść do kieliszka naturalnym olejkom eterycznym ze skórki i miąższu owoców. Destylat po zakończeniu pracy alembiku musi odpowiednio długo odleżeć z dostępem do powietrza, aby wszystkie jego elementy ułożyły się, zanim zaczniemy go powoli rozcieńczać do docelowej mocy i butelkować.

Jak pić okowitę? W czym i w jakiej temperaturze podawać?

Okowitę rzemieślniczą należy pić w temperaturze pokojowej (20–24°C) w szkle o zwężającej się czaszy, najlepiej w kieliszku tulipanowym do degustacji destylatów. Bezwzględnie nie wkładaj jej do zamrażarki ani do lodówki – niska temperatura zamyka związki aromatyczne i niszczy cały smak owocu, nad którym pracowaliśmy miesiącami. Podawaj porcję 20–40 ml. Daj alkoholowi chwilę w kieliszku, żeby odetchnął. Zbliż nos, poczuj zapach sadu, a potem weź mały łyk, rozprowadź po języku i ciesz się finiszem. Okowitę sączy się niespiesznie, dokładnie tak jak dobrą whisky czy koniak. — Krzysztof Kaczor, Naczelny Alchemik OVII

Do czego pasuje okowita — do jedzenia, deseru, koktajli?

Okowita doskonale sprawdza się jako digestif po posiłku oraz jako trunek do łączenia z potrawami (foodpairing). Wytrawne okowity owocowe (jabłko, gruszka) idealnie przełamują tłustsze dania mięsne, pieczenie i polską kuchnię, a wersje z owoców pestkowych czy leśnych świetnie komponują się z rzemieślniczymi serami. Choć okowita powstała do picia solo, barmani coraz chętniej wykorzystują ją jako bazę wyrazistych koktajli, gdzie zastępuje gin lub wódkę, wnosząc czysty owocowy profil bez grama sztucznego syropu. Jeśli lubisz desery, spróbuj nalać kilka kropel geistu z kwiatów czarnego bzu lub wódki z czarnej porzeczki na gałkę lodów śmietankowych.

Czym jest okowita z owoców, a czym destylat „z owocami” (wódki smakowe, geisty)?

Okowita owocowa powstaje w 100% z fermentacji i destylacji samych owoców bez dodatku obcego alkoholu – każdy gram etanolu pochodzi wyłącznie z cukrów zawartych w owocu. Wódki smakowe to bardzo szeroka kategoria prawna: mogą w niej mieścić się zarówno rzemieślnicze wódki robione przy użyciu naturalnych owoców, jak i trunki przemysłowe tworzone przy pomocy sztucznych aromatów. W OVII wódki smakowe robimy tylko na bazie spirytusu żytniego lub ziemniaczanego, destylowane z dodatkiem owoców – pyra to w Wielkopolsce w końcu podziemna pomarańcza! Geist (np. z kwiatów czarnego bzu czy malin) jest tworzony na bazie spirytusu, ale z potężną ilością naturalnego surowca, którego nie da się samodzielnie sfermentować ze względu na zbyt niską zawartość cukru.

Za co właściwie płacę, kupując okowitę rzemieślniczą?

Płacisz za gigantyczną ilość prawdziwych owoców, bezkompromisowy proces oraz przede wszystkim za czas. Na wyprodukowanie jednej butelki 0,5 l okowity OVII zużywamy od 8 do nawet 14 kilogramów świeżych owoców od sprawdzonych sadowników. W butelce nie ma grama taniego spirytusu przemysłowego, cukru buraczanego ani chemicznych aromatów. Płacisz również za czas destylacji i długiego dojrzewania. W naszej wiejskiej destylarni w Maksymilianowie pracujemy na małym miedzianym alembiku – destylacja jednej partii trwa kilkanaście godzin pod stałym okiem rzemieślnika. Świeży destylat wymaga wielu miesięcy, a często ponad roku spokojnego leżakowania z dostępem do powietrza, aby ułożyć swój profil i złagodzić smak.

Czy okowita się starzeje i jak przechowywać otwartą butelkę?

Zamknięta butelka okowity nie starzeje się i nie psuje – destylat owocowy o mocy powyżej 40% zachowuje stabilność przez dekady. Po otwarciu butelkę przechowuj pionowo, szczelnie zamkniętą korkiem, w ciemnym miejscu w temperaturze pokojowej (z dala od bezpośredniego słońca i grzejników). W odróżnieniu od wina, otwarta okowita nie skwaśnieje po kilku dniach. Jeśli jednak w butelce zostało już niewiele trunku (mniej niż 1/3), warto wypić ją w ciągu kilku miesięcy – stały kontakt z dużą objętością powietrza może powoli ulatniać najdelikatniejsze, ulotne nuty kwiatowo-owocowe.

Czy to w 100% polski produkt?

Tak. OVII to w 100% polska, rodzinna firma i destylarnia prowadzona w Maksymilianowie w Wielkopolsce. Zdecydowaną większość owoców (ponad 90% naszego rocznego wsadu) skupujemy wyłącznie od polskich, zaprzyjaźnionych sadowników – m.in. z okolic Buku i Wielkopolski. Cały proces – od przyjęcia owocu, przez fermentację, destylację w miedzianym alembiku, aż po rozlew i ręczne etykietowanie – odbywa się na miejscu. Nie importujemy gotowych destylatów z zagranicy. Pokazujemy, że polskie rzemiosło gorzelnicze tworzy trunki, które bez kompleksów zdobywają złote medale na międzynarodowych konkursach na całym świecie.