Okowita bez tajemnic — pytania i odpowiedzi
Na te pytania odpowiadam najczęściej — w destylarni, na degustacjach i w wiadomościach. Każda odpowiedź zaczyna się od konkretu, a dalej wyjaśniam, skąd się bierze.
Czym różni się okowita od wódki?
Okowita to destylat z jednego rodzaju przefermentowanych owoców — cały jej alkohol i aromat pochodzi z owocu, do którego wolno dodać tylko drożdże i wodę. Wódka powstaje ze spirytusu rolniczego oczyszczonego tak, żeby był możliwie neutralny w smaku, rozcieńczonego wodą.
Dlaczego okowita OVII pachnie owocem, a nie alkoholem?
Bo w okowicie nie ma nic poza owocem, drożdżami i wodą, a z destylatu zostawiam tylko „serce” — środkową frakcję, w której są świeże nuty owocowe. Przedgony i pogony odrzucam, więc do butelek trafia około 50% tego, co wypłynie z alembiku.
Jak pić okowitę i do czego pasuje?
Okowitę OVII pij w temperaturze pokojowej, czyli 20–24°C, z kieliszka typu tulipan — takiego jak do whisky albo brandy, który zwęża się ku górze i skupia aromat. Nie mroź jej i nie trzymaj w lodówce: zimno „więzi” aromaty, a na pierwszy plan wychodzi sam alkohol.
Za co właściwie płacisz, kupując okowitę rzemieślniczą?
Przede wszystkim za owoce: na jedną butelkę okowity OVII zużywamy przeciętnie od 8 do 14 kg owoców, zależnie od owocu i partii. Do tego dochodzą powolna destylacja, odrzucenie około połowy destylatu i rok leżakowania przed butelkowaniem.
Czym różni się okowita „z owoców” od wódki i geistu „z owocami”?
Okowita jest „z owoców”: cały jej alkohol powstaje z fermentacji owoców. Wódki owocowe i geisty OVII są „z owocami”: owoce trafiają do gotowego spirytusu — zbożowego albo żytniego — i razem z nim są ponownie destylowane w miedzianym alembiku.
Czy okowita OVII to polski produkt?
Tak. OVII to marka firmy Drake sp. z o.o. z Maksymilianowa w Wielkopolsce — firmy w 100% polskiej. Około 90% surowców kupujemy w Polsce, a spirytusu ani gotowych destylatów nie importujemy: okowity i geisty fermentujemy lub macerujemy i destylujemy u siebie.
— Krzysiek, Naczelny Alchemik OVII




