HERBARIUS Gin Original American Bourbon Barrel Aged Edition 500ml

HERBARIUS Gin Original American Bourbon Barrel Aged Edition 500ml

Pierwszy, polski Gin Rzemieslniczy, który leżakował w beczce po dwóch amerykańskich bourbonach, co nadaje mu niepowtarzalny smak i aromat.

179,00 zł

↓ Więcej informacji ↓

Brak w magazynie

SKU: HBAB_GDSOR_500_45H5 Kategorie: ,

Certyfikowane Beczki w których znalazł się nasz esencjonalny gin są w tym przypadku Twice Selected - czyli takie, w których leżakowały 2 bourbony. Pierwszym z nich jest Old Forester a drugim Early Times.

Sprawdź jak serwować Gin Herbarius American Bourbon Barrel Aged

Informacje dodatkowe

Waga1,2 kg
Wymiary8 × 8 × 20 cm
ZAWARTOŚĆ ALKOHOLU45%
POJEMNOŚĆ0,5

HERBARIUS Gin Original American Bourbon Barrel Aged Edition 500ml

HISTORIA POWSTANIA

Sprawdzona kompozycja botaników, składających się na gin Herbarius Oryginal, który trafił do certyfikowanej beczki po bourbonie. Leżał w nim przez 12 miesięcy, przyjmując charakter użytego w niej drewna oraz aromaty bourbonów: Old Forester i Eraly Times.

PEŁNY OPIS

Brak w magazynie

Dla kogo tworzymy ten alkohol

Czym jest okowita i dlaczego pachnie owocem, nie alkoholem?

Pewnie znasz ten moment: ktoś stawia na stole mocny alkohol wyciągnięty prosto z zamrażarki. Butelka jest oszroniona, a kieliszek z grubego szkła. Wlewasz, przełykasz na jednym wdechu, a potem natychmiast szukasz soku albo ogórka, bo w gardle pali żywy ogień, a przełyk aż się zaciska.

Przez lata wmawiano nam, że tak właśnie musi smakować mocny alkohol. Że ma „kopnąć”, rozgrzać żołądek i nie przeszkadzać zbytnio swoim smakiem.

A co, jeśli powiem Ci, że kieliszek mocnego trunku może pachnieć jak kosz dojrzałych jabłek zerwanych prosto z drzewa w ciepły, jesienny dzień? Oto czym naprawdę jest okowita i dlaczego w dobrze zrobionym destylacie alkohol jest tylko tłem, a nie pierwszym planem.

Czym właściwie jest okowita?

Słowo pochodzi od łacińskiego aqua vitae („woda życia”). Kiedyś mówiono tak na każdy czysty destylat. Z czasem przemysł poszedł na skróty: postawił kilkunastometrowe kolumny i zaczął produkować spirytus 96%.

Zwykła wódka: W fabryce wycina się wszystko, co roślina miała w sobie: cały smak, zapach i olejki. Zostaje neutralny alkohol mieszany z wodą. Pachnie alkoholem, bo nic innego w niej nie zostawiono.

Prawdziwa okowita: 100% alkoholu pochodzi wyłącznie z fermentacji owoców. Zero obcego spirytusu, cukru na skróty i sztucznych aromatów. Czysty owoc destylowany powoli w alembiku.

Dlaczego pachnie owocem, nie spirytusem?

Z kieliszka nie bucha opar zatykający nos. Czujesz dojrzały miąższ, świeże skórki i sad po deszczu. Decydują o tym 3 rzeczy:

  • Tony owoców zamiast spirytusu: Na butelkę 0,5 l zużywamy od 8 do nawet 14 kg owoców (np. od Radka z Wojnowic). Alkohol jest tylko nośnikiem aromatu.
  • Miedziany alembik: Destylacja powolna w miedzi wiąże związki siarki. Odrzucam przedgony i pogony na własny nos, zostawiając wyłącznie czyste owocowe serce.
  • Cały rok cierpliwości: Po destylacji okowita odpoczywa przez cały rok. Związki zapachowe i alkohol powoli się przegryzają, co usuwa ostrość i wydobywa słodycz owocu.

Jak pić okowitę, żeby poczuć różnicę?

Największy błąd to zamrażarka. Wódkę mrozi się po to, żeby znieczulić kubki smakowe. Z dobrą okowitą robimy dokładnie na odwrót:

  • Temperatura pokojowa (16–20°C): Tylko wtedy aromaty mogą swobodnie unosić się z kieliszka do nosa.
  • Kieliszek tulipanowy na nóżce: Zwężający się ku górze (jak do degustacji whisky czy koniaku) – skupia zapach owoców tuż pod Twoim nosem.
  • Małe łyki: Nie pij na raz! Zakręć kieliszkiem, powąchaj, weź mały łyk i pozwól mu chwilę pobyć na języku. Po przełknięciu wraca naturalny smak sadu, nie spirytus.

Twój wybór przy stole

Na koniec wszystko sprowadza się do prostego pytania: po co sięgasz po kieliszek?
Jeżeli szukasz napoju wyłącznie po to, żeby szybko go wypić, popić sokiem i zapomnieć o smaku – zwykła butelka z marketu trzymana w zamrażarce w zupełności wystarczy. Ale jeżeli siadasz do stołu z kimś bliskim, jesz dobry obiad i chcesz pobawić się zapachami, smakiem i sprawdzić, jak smakują wielkopolskie owoce zamknięte w szkle – wtedy nalej sobie kieliszek porządnej okowity. W temperaturze pokojowej. Bez pośpiechu.

Na zdrOVIIe!
Krzysztof Kaczor · Destylarnia OVII
Baza wiedzy zza alembika

Często zadawane pytania o okowitę i destylaty

Odpowiedzi Krzysztofa Kaczora na pytania o różnice między okowitą a wódką, kulturę picia i sekrety miedzianego alembika.

Czym różni się okowita od wódki?

Okowita to destylat powstały w 100% z przefermentowanych całych owoców (lub zbóż), zachowujący ich naturalny smak i aromat, podczas gdy klasyczna wódka powstaje z rektyfikowanego spirytusu oczyszczonego ze smaku surowca i rozcieńczonego wodą. W okowicie OVII nie znajdziesz dodanego cukru, sztucznych aromatów ani spirytusu z zewnątrz – cały alkohol i aromat pochodzą wyłącznie z owoców przetworzonych w naszej destylarni. Podczas gdy w fabrycznej produkcji wódki dąży się do neutralności i braku smaku, w rzemieślniczej okowicie robimy dokładnie odwrotnie. Destylujemy powoli na miedzianym alembiku, żeby zatrzymać w butelce charakter konkretnego sadu, odmiany jabłka czy gruszki. Okowitę pij powoli w temperaturze pokojowej, najlepiej z tulipanowego kieliszka, ciesząc się smakiem i aromatem. Pamiętaj też, żeby nie mrozić jej, gdyż to zepsuje Ci całą zabawę. — Krzysztof Kaczor, Naczelny Alchemik OVII

Dlaczego okowita OVII pachnie owocem, a nie alkoholem?

Okowita pachnie owocem, ponieważ powstaje wyłącznie z cukrów naturalnie występujących w owocach, bez grama dodanego cukru buraczanego czy syropów. Najpierw selekcjonujemy dobrej jakości owoce, następnie je sortujemy i kroimy. Całość fermentujemy przy użyciu szlachetnych drożdży, a podczas destylacji bezwzględnie odcinamy przedgony i pogony, które zawierają w sobie szkodliwe substancje oraz psują smak. Do butelki trafia wyłącznie tzw. serce destylatu – w przypadku naszych okowit stanowi ono zaledwie 50% do 65% całego alkoholu, jaki udaje się wyprodukować z owoców. W OVII wierzymy, że miedź w alembiku wiąże niepożądane związki siarki, a powolny proces destylacji pomaga przejść do kieliszka naturalnym olejkom eterycznym ze skórki i miąższu owoców. Destylat po zakończeniu pracy alembiku musi odpowiednio długo odleżeć z dostępem do powietrza, aby wszystkie jego elementy ułożyły się, zanim zaczniemy go powoli rozcieńczać do docelowej mocy i butelkować.

Jak pić okowitę? W czym i w jakiej temperaturze podawać?

Okowitę rzemieślniczą należy pić w temperaturze pokojowej (20–24°C) w szkle o zwężającej się czaszy, najlepiej w kieliszku tulipanowym do degustacji destylatów. Bezwzględnie nie wkładaj jej do zamrażarki ani do lodówki – niska temperatura zamyka związki aromatyczne i niszczy cały smak owocu, nad którym pracowaliśmy miesiącami. Podawaj porcję 20–40 ml. Daj alkoholowi chwilę w kieliszku, żeby odetchnął. Zbliż nos, poczuj zapach sadu, a potem weź mały łyk, rozprowadź po języku i ciesz się finiszem. Okowitę sączy się niespiesznie, dokładnie tak jak dobrą whisky czy koniak. — Krzysztof Kaczor, Naczelny Alchemik OVII

Do czego pasuje okowita — do jedzenia, deseru, koktajli?

Okowita doskonale sprawdza się jako digestif po posiłku oraz jako trunek do łączenia z potrawami (foodpairing). Wytrawne okowity owocowe (jabłko, gruszka) idealnie przełamują tłustsze dania mięsne, pieczenie i polską kuchnię, a wersje z owoców pestkowych czy leśnych świetnie komponują się z rzemieślniczymi serami. Choć okowita powstała do picia solo, barmani coraz chętniej wykorzystują ją jako bazę wyrazistych koktajli, gdzie zastępuje gin lub wódkę, wnosząc czysty owocowy profil bez grama sztucznego syropu. Jeśli lubisz desery, spróbuj nalać kilka kropel geistu z kwiatów czarnego bzu lub wódki z czarnej porzeczki na gałkę lodów śmietankowych.

Czym jest okowita z owoców, a czym destylat „z owocami” (wódki smakowe, geisty)?

Okowita owocowa powstaje w 100% z fermentacji i destylacji samych owoców bez dodatku obcego alkoholu – każdy gram etanolu pochodzi wyłącznie z cukrów zawartych w owocu. Wódki smakowe to bardzo szeroka kategoria prawna: mogą w niej mieścić się zarówno rzemieślnicze wódki robione przy użyciu naturalnych owoców, jak i trunki przemysłowe tworzone przy pomocy sztucznych aromatów. W OVII wódki smakowe robimy tylko na bazie spirytusu żytniego lub ziemniaczanego, destylowane z dodatkiem owoców – pyra to w Wielkopolsce w końcu podziemna pomarańcza! Geist (np. z kwiatów czarnego bzu czy malin) jest tworzony na bazie spirytusu, ale z potężną ilością naturalnego surowca, którego nie da się samodzielnie sfermentować ze względu na zbyt niską zawartość cukru.

Za co właściwie płacę, kupując okowitę rzemieślniczą?

Płacisz za gigantyczną ilość prawdziwych owoców, bezkompromisowy proces oraz przede wszystkim za czas. Na wyprodukowanie jednej butelki 0,5 l okowity OVII zużywamy od 8 do nawet 14 kilogramów świeżych owoców od sprawdzonych sadowników. W butelce nie ma grama taniego spirytusu przemysłowego, cukru buraczanego ani chemicznych aromatów. Płacisz również za czas destylacji i długiego dojrzewania. W naszej wiejskiej destylarni w Maksymilianowie pracujemy na małym miedzianym alembiku – destylacja jednej partii trwa kilkanaście godzin pod stałym okiem rzemieślnika. Świeży destylat wymaga wielu miesięcy, a często ponad roku spokojnego leżakowania z dostępem do powietrza, aby ułożyć swój profil i złagodzić smak.

Czy okowita się starzeje i jak przechowywać otwartą butelkę?

Zamknięta butelka okowity nie starzeje się i nie psuje – destylat owocowy o mocy powyżej 40% zachowuje stabilność przez dekady. Po otwarciu butelkę przechowuj pionowo, szczelnie zamkniętą korkiem, w ciemnym miejscu w temperaturze pokojowej (z dala od bezpośredniego słońca i grzejników). W odróżnieniu od wina, otwarta okowita nie skwaśnieje po kilku dniach. Jeśli jednak w butelce zostało już niewiele trunku (mniej niż 1/3), warto wypić ją w ciągu kilku miesięcy – stały kontakt z dużą objętością powietrza może powoli ulatniać najdelikatniejsze, ulotne nuty kwiatowo-owocowe.

Czy to w 100% polski produkt?

Tak. OVII to w 100% polska, rodzinna firma i destylarnia prowadzona w Maksymilianowie w Wielkopolsce. Zdecydowaną większość owoców (ponad 90% naszego rocznego wsadu) skupujemy wyłącznie od polskich, zaprzyjaźnionych sadowników – m.in. z okolic Buku i Wielkopolski. Cały proces – od przyjęcia owocu, przez fermentację, destylację w miedzianym alembiku, aż po rozlew i ręczne etykietowanie – odbywa się na miejscu. Nie importujemy gotowych destylatów z zagranicy. Pokazujemy, że polskie rzemiosło gorzelnicze tworzy trunki, które bez kompleksów zdobywają złote medale na międzynarodowych konkursach na całym świecie.